- Kredyt hipoteczny kalkulator
- G20 określił listę 29 banków, których upadek miałby globalne konsekwencje
- Szczypiornistka narozrabiała jak pijany zając
- Bank ING zbadał niedogodności mieszkaniowe swoich klientów
- Kredyty chwilówki
- Zmiany w zarządzie AXA TUiR
- WCG 2011: Wygraj wyjazd do Korei
- Nowa, bardziej pojemna anoda
- Diablo 3 dopiero w 2012 roku
- 420 mln zł spóźnionych płatności
- Himalayan Niagra News
- Impotence Causes
- Premature Ejaculation
- Premature Ejaculation Causes
- Premature Ejaculation Cure
420 mln zł spóźnionych płatności
September 22nd, 2011
420 mln zł spóźnionych płatności
20110922, 1438
Branża spożywcza, mimo stosunkowo wysokiego popytu na jej produkty, napotyka problemy z płynnością – producenci żywności nie otrzymali w ubiegłym miesiącu na czas 22 proc. wartości należności. Przyczyną jest m.in. zmiana dystrybucji, na niekorzyść hurtowników. Skutkować to będzie większą liczbą przejęć i konsolidacji na rynku zarówno w Polsce, jak i za granicą.
Szacowany wzrost eksportu polskich art. spożywczych w tym roku na ok. 6 % niekoniecznie oznacza analogiczną poprawę sytuacji branży jako całości– mówi Tomasz Starus, dyrektor Biura Oceny Ryzyka w Euler Hermes. – Obserwujemy co prawda wzrost zapytań o limity kredytowe w ramach ubezpieczeń należności producentów żywności, co potwierdza ich wyższe obroty w tym roku, ale nie przekłada się to bezpośrednio na lepszą średnią płynność finansową. Z jednej bowiem strony, bieżący rok to kontynuacja wyższych kosztów surowców rolnych, co ujemnie odbiło się osiąganej marży (a dopiero ostatnio pojawiają się zapowiedzi niektórych wiodących producentów, m.in. słodyczy o podnoszeniu kompleksowo przez nich cen wyrobów; a z drugiej strony – widać pewien wzrost opóźnień płatności, czyli faktyczny „stan środków w kasie” jest mniejszy od zakładanego. Popyt na żywność nie gwarantuje zysków – hurtownie mają kłopoty Przeciętne opóźnienie w spłacie należności wobec całej grupy producentów żywności (w poprzednim miesiącu nie otrzymali w terminie łącznie 22% wartości należności wygląda, jak zawsze, nieźle na tle innych branż. Nie można jednak poprzestać na stwierdzeniu, iż zarówno bieżące wyniki jak i perspektywy są stale pomyślne, bo m.in. popyt jest stały, ludzie musza coś jeść itp.. Są to niestety stwierdzenia oderwane od rzeczywistości. Sam zbyt, sprzedaż nie oznacza jeszcze transferu środków finansowych z tego tytułu na konto producenta. To może banalne, ale w bieżącym roku przekonała się o tym część producentów m.in. olejów, nabiału, słodyczy, mrożonki, lody czy napoje (w tym alkohol którzy zaopatrywali regionalnych dystrybutorów art. spożywczych. Mimo niezłego popytu na dystrybuowane przez nich dobra, hurtownicy ci popadli w tarapaty finansowe i nie byli w stanie spłacić swoich zobowiązań wobec dostawców, ogłaszając upadłość – ocenia Bogdan Wiesiołek, dyrektor Handlowy w Euler Hermes. Straty były niestety znaczne – od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu złotych w każdym przypadku. Hurtownie te obecne były na rynku od wielu lat, rozwinęły dość dużą skalę działalności, a mimo to pierwotną przyczyną ich problemów były zazwyczaj wewnętrzne błędy w zarządzaniu – czy to swoją siecią sprzedaży (polityka personalna, czy polityką finansową i rachunkiem kosztów. Niestety, w efekcie zmian na rynku dystrybucji – zwiększonej na nim konkurencji, trudniej niż kiedyś jest obecnie hurtowni odzyskać rynek i odrobić straty. Efekt – wzrost wartości opóźnionych należności w branży Jak mówi Marcin Zięba, kierownik oceny rynku spożywczego w Euler Hermes Widać pewne wahnięcie w dół rok temu producenci artykułów spożywczych nie otrzymali na czas 20% wartości należności, a w poprzednim miesiącu – 22% wartości należności, co przy monitorowanym przez Euler Hermes obrocie od 9,5 tys. odbiorców na kwotę 1,93 mld złotych w skali miesiąca daje opóźnienia w płatnościach na kwotę 420 mln złotych. Jest to też efektem wspomnianych zmian w dystrybucji mowa nie tylko o przejmowaniu przez dyskonty większej części rynku, ale także o skracaniu drogi zaopatrzenia, tzw. handlu tradycyjnego, gdy w odpowiedzi na presję cenową ze strony sieci handlowych duzi dystrybutorzy sami sprzedają bezpośrednio w regionach na większą skalę, wypierając z rynku lokalnych hurtowników. Napoje – już od ubiegłego roku z powodu nienajlepszych wyników finansowych coraz częściej mówi się tu o konsolidacji. Zarówno 2010 jak i 2011 rok były niezbyt udane długie mokre lato (a także czerwiec sprawiły, ze plany sprzedażowe w większości przypadków nie były zrealizowane (co zmniejszyło m.in. obydwa wskaźniki płynności finansowej – nakłady bowiem były w miarę stałe, natomiast wpływy niższe niż w 2009 roku. Wskutek mniejszego popytu pogorszyły się też wyniki spływu należności – w tym roku w miesiącach wakacyjnych niezapłacone w terminie było należności odpowiadające 25% wartości sprzedaży, podczas gdy rok temu było wyraźnie lepiej – na czas nie wpłynęło jedynie 15% wartości należności. Nie jest to też najlepszy rok dla przetwórstwa rybnego. Drogi surowiec – ryby sprawił, iż producenci musieli restrukturyzować działalność. Nie mogli bowiem przerzucić całości wzrostu kosztów na odbiorców, często ponosili więc straty a w I połowie roku niejednokrotnie występowały zatory płatnicze w stosunku do dostawców ryb. Wiele firm (podobnie jak np. w branży mrożonek – przetwórstwa owoców i warzyw prowadziło rozmowy o połączeniach i przejęciach – w ramach branży lub z funduszami inwestycyjnymi. Konsolidacja – popularne określenie w Polsce… Jak mówi Tomasz Starus „To powszechna sytuacja z jaka mamy do czynienia w branży spożywczej – wysokie ceny surowców, których nie można w pełni przenieść na produkt końcowy ze względu na presję nowoczesnego (sieciowego handlu. Konkurencja sieci supermarketów i dyskontów trzyma ceny w ryzach, czemu sprzyja także rosnący udział marek własnych (zwiększających marżę sieci handlowej, ale niestety kosztem producenta. Producenci spożywczy nie mają wyjścia – muszą się łączyć, aby przeciwdziałać wzrostowi kosztów i uratować część marży. Takim impulsem konsolidacyjnym np. dla branży słodyczy były ceny cukru. Oczywiście – mieliśmy do czynienia w tym wypadku ze spekulacją, ale jednak ceny wzrosły i nie wiadomo, kiedy znowu na trwałe będą niższe (w Europie produkcja jest odgórnie ograniczona, a na świecie – kukurydza i trzcina są w cenie, ponieważ używa się ich również do dochodowej produkcji alkoholu i paliw. … i na świecie Klasyczna metoda odbudowywania rentowności polega na optymalizacji działań przemysłowych i osiąganiu masy krytycznej dzięki efektowi skali (czego przykład stanowi fuzja Arla Foods i HansaMilch bądź rozszerzaniu sprzedaży (np. przejęcie Parmalat przez Lactalis, szczególnie na rynkach wschodzących (jak choćby przejęcia dokonane przez Diageo w Turcji i Chinach oraz rozmowy prowadzone pomiędzy Nestle a chińską spółką Hsu Fu Chi. Producenci w dalszym ciągu starają się umocnić swoje pozycje strategiczne poprzez koncentrację na najbardziej dochodowych segmentach (np. wejście Nestle na rynek nutraceutyków poprzez zakup Prometheus Laboratories lub przechodzenie do prężniejszych segmentów (np. kontynuacja ekspansji ConAgra w zakresie produkcji artykułów pod marką własną w związku z dążeniem do przejęcia Ralcorp lub rozszerzenie działalności przez General Mills na produkcję przetworów mlecznych w następstwie przejęcia Yoplait. Poza tego rodzaju wysiłkami przedsiębiorstwa z sektora rolnospożywczego będą zapewne podejmować także szereg innych działań mających na celu ograniczenie kosztów, jak zmniejszenie wielkości porcji, nowe formy opakowań lub wprowadzenie zmian w recepturze (np. zastępowanie odtłuszczonego mleka w proszku białkami sojowymi przez Nestle w Wietnamie itp. Podsumowanie – wzrost br. spożywczej na świecie W ubiegłym roku aktywność w sektorze artykułów rolnospożywczych odzwierciedlała różnice w sytuacji gospodarczej poszczególnych państw. Tempo wzrostu w krajach rozwiniętych (o 6,5% w ujęciu wartościowym w porównaniu z 2009 r. w Stanach Zjednoczonych, o 3,3% we Włoszech, 3,0% we Francji i 1,2% w Niemczech wyraźnie odbiegało stopy wzrostu odnotowanej na rynkach wschodzących (+16,1% w Chinach i +13,4% w Brazylii. Podobnie jak w przypadku odbicia światowego handlu artykułami rolnospożywczymi (+13%, interpretując te dane należy wziąć pod uwagę korzystne efekty cenowe występujące w przypadku poszczególnych produktów.
Największe globalne firmy z sektora artykułów spożywczych i napojów
Miejsce
Spółka
Domicyl – kraj rezydencji
Obroty
w 2010 r.
(w mld USD
Zmiana
1
Cargill
USA
107,9(*
nie dotyczy
2
Nestle
Szwajcaria
105,5
6,5%
3
ADM
USA
61,7(**
10,8%
4
Pepsico
USA
49,2
33,7%
5
Kraft
USA
49,2
26,9%
6
AB InBev
Belgia / Brazylia / USA
36,3
1,4%
7
CocaCola
USA
35,1
13,3%
8
Unilever
UK / Holandia
30,3(1
3,7%
9
Mars
USA
30,0
nie dotyczy
10
Tyson
USA
28,4(***
6,5%
(* dane na dzień 31 maja
(** dane na dzień 30 czerwca
(*** dane na dzień 30 września
(1 wyłącznie działalność w sektorze żywności
Źródło dane spółek
- mbank kredyt
- Bank Citi Handlowy
Sprawdź :